Złoto dla kadetów i juniorów Orkana

Orkan Sochaczew kolejny raz udowodnił, że jest klubem, który szkoli najlepszą rugbową młodzież w naszym kraju. Sochaczewskie drużyny w olimpijskiej odmianie rugby zdobyli dwa mistrzowskie tytuły. Złote medale w finałach mistrzostw Polski wywalczyli juniorzy i kadeci RCO.

Juniorzy
Finał mistrzostw Polski juniorów w rugby 7 rozegrany został w sobotę 17 czerwca w Lublinie. Orkan, choć nie był stawiany w roli faworyta, obronił tytuł mistrzowski sprzed roku. Mecze fazy eliminacyjnej sochaczewianie zagrali poprawnie i wygrali wszystkie trzy pojedynki. W walce o medale nie mieli już sobie równych i gromili rywali do zera.
- Był to najlepszy turniej „siódemek” w naszym wykonaniu w tym sezonie – mówi trener drużyny juniorów RCO, Jakub Seklecki. – Pierwsze dwa zwycięstwa w grupie z teoretycznie słabszymi zespołami przyszły po walce, graliśmy w nich „brzydko” ale skutecznie. Rozkręcaliśmy się z meczu na mecz. Im przeciwnik był lepszy tym lepiej wyglądała gra z naszej strony. Półfinał i finał to koncertowa gra szczególnie w defensywie. Byliśmy drużyną, która najlepiej zniosła trudy turnieju i zasłużenie zdobyliśmy trzeci raz z rzędu Mistrzostwo Polski Rugby 7 do w tej kategorii wiekowej – komentuje Jakub Seklecki.
Kolejnego dnia, w niedzielę 18 czerwca Orkan zdobył kolejne złoto w „siódemkach”. Zawodnicy Macieja Misiak wygrali finałowy turniej mistrzostw Polski kadetów, rozegrany w Krakowie.
Pierwszy mecz z Lechia Gdańsk zakończył się wysoką wygraną Orkana. Sochaczewianie mieli przewagę od pierwszej do ostatniej minuty. Kolejny pojedynek z Legią Warszawa był pełen nerwów. Pierwsze przyłożenie sochaczewian wprowadziło rozprężenie w naszej ekipie i niestety zakończyło się to dwoma żółtymi kartkami. W grze pięciu na siedmiu rywale zdołali wyrównać. W drugiej połowie Orkan pokazuje jednak swoją silę. Sebastian Misiak, po 50 metrowym rajdzie przykłada między słupy. Sochaczewianie porządkują swoje szyki i ostatecznie pewnie wygrywają. W trzecim spotkaniu ekipa z Siedlec tylko na początku stawiała opór, świetnie grającej ręką, drużynie Orkana. Mecz zakończył się kolejnym pewnym zwycięstwem naszej drużyny.
W finale Orkan spotkał się z faworytem turnieju, gospodarzem zawodów, Juvenią Kraków. Przebieg tego spotkania komentuje trener kadetów RCO, Maciej Misiak.
- Wyszliśmy na mecz bardzo zmotywowani i skoncentrowani. Nasze zagrania były przemyślane i dokładne, a obrona agresywna i uważna. Już w 2. minucie Orkan pokazuje, kto tu musi być mistrzem. Akcja zagrana przez parę Sebastian Kitliński – Michał Szwarc to prawdziwy majstersztyk. Kończy się efektownym przecięciem obrony i ponad 80 metrowym rajdem w słupy Michała Szwarca. Do przerwy prowadzimy 7 do 0 – mówi Maciej Misiak.
- W drugiej odsłonie zaczynamy niefortunnie. Kitliński dostaje żółtą kartką za atak w powietrzu i gramy prze dwie minuty w osłabieniu. W tym czasie rywale niestety zdobywają przyłożenie. Po powrocie Sebastiana wracamy do gry. Kolejna szeroko grana akcja przynosi skutek w postaci efektownego przyłożenia Kacpra Getki, na minutę przed końcem meczu. Ostatnie sekundy gra toczy się w środku pola w oczekiwaniu na gwizdek sędziego. Ten w końcu rozbrzmiewa i kończy mecz. Orkan szósty raz zdobywa tytuł Mistrza Polski kadetów – komentuje trener Maciej Misiak.
Kadeci
Wyniki finałowego turnieju mistrzostw Polski juniorów
eliminacje
Orkan – Posnania 24:7
punkty: Mechecki 9, Adamczyk 5, Woźniak 5, Litwińczuk 5
Orkan – Arka 40:14
punkty: Mechecki 16, Litwińczuk 5, Woźniak 5, Nowakowski 5, Książek 5, Adamczyk 5
Orkan – Budowlani Łódź 33:12
punkty: Tarmanowski 15, Litwińczuk 7, Pętlak 6, Król 5
półfinał
Orkan – Juvenia 19:0
punkty: Mechecki 9, Woźniak 5, Tarmanowski 5
finał:
Orkan – Budowlani Łódź 28:0
punkty: Mechecki 13, Woźniak 10, Tarmanowski 5
Skład juniorów Orkana: Krystian Mechecki (najlepszy zawodnik turnieju), Jan Król, Maksymilian Tarmanowski, Daniel Woźniak, Krystian Olejek, Adam Litwińczuk, Mauro Kevin Lazzarii, Patryk Dąbrowski, Adrian Pętlak, Patryk Książek, Jakub Nowakowski, Marcin Adamczyk.

Wyniki finałowego turnieju mistrzostw Polski kadetów
Eliminacje
Orkan – Lechia 38:0 (24:0)
punkty: Kocimski 18, Szymerski 5, Kitliński 5, Szwarc 5, Mroziński 5.
Orkan – Legia 17:5 (12:5)
punkty: Misiak 5, Getka 5, Szymerski 5, Kocimski 2
Orkan – Pogoń 22:5 (17:0)
punkty: Struss 7, Dobijański 5, Szwarc 5, Kocimski 5.
finał
punkty: Orkan – Juvenia Kraków 14:7 (7:0)
Szwarc M. 5, Getka 5, Kocimski 4.
Skład kadetów Orkana: Sebastian Misiak, Jan Mroziński, Dawid Szymerski, Kacper Getka, Michał Szwarc, Igor Kocimski, Przemysław Dobijański, Sebastian Kitlinski, Łukasz Łukaszyk, Cristian Bregu, Ksawery Struss, Mateusz Sobański, Adam Szwarc, Mateusz Panek, Wojciech Kryś, Kamil Zieliński.

200 dzieciaków na starcie

Tegoroczną VII edycję Biegów Chopina połączono z III lekkoatletycznymi zawodami szkół podstawowych i gimnazjalnych o Puchar Burmistrza Miasta Sochaczew. Sportowa rywalizacja odbyła się w środę 14 czerwca na obiekcie sportowym Zespołu Szkół w Sochaczewie.
Zespół szkół2
Uczestniczy w niej wszystkie szkoły podstawowe i gimnazja z terenu Sochaczewa oraz szkoły z Kampinosu. W zawodach wzięło udział ponad 200 młodych lekkoatletów. Oprócz biegów na różnych dystansach odbyły się konkursy rzutów piłeczką palantową oraz skoków w dal.
Wręczono w sumie 36 kompletów medali. W tym osiem startów, na dystansach 300, 600 i 1000 metrów miało rangę Biegów Chopinowskich. Dekoracji dokonywali m.in. dyrektor Zespołu Szkół w Sochaczewie Zbigniew Pakuła, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 3 Krzysztof Werłaty, prezes stowarzyszenia „Rodzina Szkół Chopinowskich”, Agata Kalińska oraz zastępca burmistrza Marek Fergiński.
Zespół szkoł1
Zwycięzcy zawodów lekkoatletycznych
Szkoła Podstawowa klasy IV
Skok w dal dziewcząt: Dominika Czubak (3,75 m) – SP nr 3
Skok w dal chłopców: Nikolas Krzemiński (4,25 m) – SP nr 2
Bieg na 40 m dziewcząt: Michalina Gasik (7,03 s) – SP nr 3
Bieg na 40 m chłopców: Jakub Rokicki (6,69 s) – SP nr 3
Rzut piłeczką palantowa dziewcząt: Michalina Woźniak (26 m) – SP Kampinos
Rzut piłeczką palantową chłopców: Piotr Michalak (38 m) – SP nr 4
Szkoła Podstawowa klasy V-VI
Skok w dal dziewcząt: Maja Kuczyńska (4 m) – SP nr 4
Skok w dal chłopców: Kacper Zygmunciak (5,43 m) – SP nr 4
Bieg na 60 m dziewcząt: Natalia Więckowska (8,77 s) – SP nr 7
Bieg na 60 m chłopców: Patryk Olejniczak (7,78 s) – SP nr 4
Rzut piłeczką palantowa dziewcząt: Klaudia Sujka (33 m) – SP nr 7
Rzut piłeczką palantową chłopców: Patryk Olejniczak (67 m) – SP nr 4
Sztafeta 4 x 300 m dziewcząt: SP nr 4 w Sochaczewie (3.35,38)
Sztafeta 4 x 300 m chłopców: SP nr 4 Sochaczew (2.58,80)
Gimnazjum klasy I-II
Skok w dal dziewcząt: Dominika Jagiełło (4,30 m) – Gimnazjum nr 2
Skok w dal chłopców: Jan Wierzbicki (6,40 m) – Gimnazjum nr 1
Bieg na 100 m dziewcząt: Natalia Skoneczna (15,15 s) – Gimnazjum nr 3
Bieg na 100 m chłopców: Michał Gąsior (12,29 s) – Gimnazjum nr 3
Rzut piłeczką palantowa dziewcząt: Maria Kucharska (41 m) – Gimnazjum Kampinos
Rzut piłeczką palantową chłopców: Kacper Skorupski (66 m) – Gimnazjum nr 2
Gimnazjum klasy III
Skok w dal dziewcząt: Patrycja Szymańska (4,50 m) – Gimnazjum nr 3
Skok w dal chłopców: Przemysław Dobijański (5,45 m) – Gimnazjum nr 1
Bieg na 100 m dziewcząt: Magdalena Barciak (15,80 s) – Gimnazjum Kampinos
Bieg na 100 m chłopców: Przemysław Dobijański (12,48 s) – Gimnazjum nr 1
Rzut piłeczką palantowa dziewcząt: Sandra Kłak (44 m) – Gimnazjum nr 2
Rzut piłeczką palantową chłopców: Maciej Pałyska (77 m) – Gimnazjum nr 1
Sztafeta 4 x 300 m dziewcząt: Gimnazjum nr 3 (3.27,28)
Sztafeta 4 x 300 m chłopców: Gimnazjum nr 3 (2.42,27)
Punktacja zespołowa zawodów lekkoatletycznych
Szkoły podstawowe
1. SP nr 4 Sochaczew 108
2. SP nr 3 Sochaczew 95
3. SP nr 2 Sochaczew 78
4. SP nr 7 Sochaczew 61
5. SP w Kampinosie 51
Gimnazja
1. Gimnazjum nr 3 w Sochaczewie 147
2. Gimnazjum w Kampinosie 83
3. Gimnazjum nr 2 w Sochaczewie 80
4. Gimnazjum nr 1 w Sochaczewie 64
Zwycięzcy Biegów Chopinowskich
Gimnazjum klasy I-II
Bieg na 600 m dziewcząt: Weronika Wilczek (1.54,96) – Gimnazjum nr 3
Bieg na 1000 m chłopców: Jakub Kasza (3.09,30) – Gimnazjum nr 3
Gimnazjum klasy III
Bieg na 600 m dziewcząt: Julia Dragańska (1.55,03) – Gimnazjum nr 3
Bieg na 1000 m chłopców: Patryk Karczewski (3.02,67) – Gimnazjum nr 3
Szkoła Podstawowa klasy IV
Bieg na 300 m dziewcząt: Dominika Czubak (51,76) – SP nr 3
Bieg na 300 m chłopców: Adam Górski (50,98) – SP nr 3
Szkoła Podstawowa klasy V-VI
Bieg na 300 m dziewcząt: Natalia Więckowska (47,39) – SP nr 7
Bieg na 300 m chłopców: Kacper Zygmunciak (42,41) – SP nr 4

Zabrakło trochę szczęścia

Sochaczewski Klub Tenisa Stołowego zakończył tegoroczne rozgrywki Ekstraklasy Kobiet w Tenisie Stołowym z brązowymi medalami mistrzostw Polski. O podsumowaniu minionego sezonu i dalszych planach klubu oraz jego zawodniczek rozmawialiśmy z założycielem SKTS Bronisławem Gawrylczykiem.
Gawrylczyk
Jakby pan podsumował miniony sezon?
Brąz w tym roku uważam za nasz sukces, choć na początku było ciężko. Zabrakło nam też niestety trochę szczęścia. Nie bez znaczenia było to, że za nami rok olimpijski. Liderka drużyny Kasia Grzybowska-Franc, która wystąpiła na igrzyskach w Rio de Janeiro, przygotowywała się do tej największej imprezy na świecie dwa lata i narzekała już trochę na „roztrenowanie”. Od razu po powrocie z Brazylii weszła w sezon ligowy.

Po dwóch srebrnych medalach w poprzednich sezonach nie odczuwa Pan małego niedosytu?
Niewiele brakowało. Na koniec rozgrywek w tabeli było ciasno. Decydowały małe punkty. O miejsca w półfinałach, praktycznie do ostatniej kolejki walczyliśmy z drużynami z Częstochowy, Wrocławia i Nadarzyna. Zajmując czwarte miejsce po sezonie zasadniczym trafiliśmy w półfinale na Siarkę Tarnobrzeg, która jak wiadomo jest innej klasy klubem, z wielkim budżetem, trochę poza naszym zasięgiem.

SKTS tracił w rundzie zasadniczej dużo punktów w meczach wyjazdowych, często po długich, trwających trzy godziny pojedynkach.
Jesienią przegraliśmy na wyjazdach we Wrocławiu i Częstochowie, w obu przypadkach 3:2. W istocie, jak się później okazało, te dwa mecze (trzecia i piąta kolejka) były kluczowe dla kolejności w tabeli na koniec sezonu. Gdybyśmy choć w jednym z tych pojedynków wygrali, to ponownie zagralibyśmy w finale z Tarnobrzegiem o złoto.

W półfinałowym rewanżu SKTS zagrał jednak z Siarką Tarnobrzeg bardzo dobre spotkanie.
Dobrze weszliśmy w ten mecz. Przy odrobinie szczęścia mogliśmy go nawet wygrać. Agacie Pastor-Gołdzie udało się zwyciężyć swój pojedynek, lecz ostatecznie przegraliśmy w całym spotkaniu 3:1. W ogóle był to bardzo dziwny mecz. Na prośbę klubu z Tarnobrzega odbył się on w Dębicy, w hali nieprzystosowanej do rozgrywek tenisa stołowego. Podczas gry przez szyby hali zaczęło świecić oślepiające słońce. Wywołało to spore zamieszanie. Musieliśmy przerwać rozgrywkę i przestawić pole gry. W rozmowie z sędzią przyznał on, że SKTS powinien dostać nagrodę fair play. Gdybyśmy zgłosili protest, arbiter musiałby przerwać spotkanie i zarządzić walkower, z korzyścią dla sochaczewskiej drużyny. Gospodarze, czyli Siarka, nie przygotowali bowiem dostatecznie dobrze obiektu.

A nie odnosi Pan wrażenia, że znacznie podniósł się poziom tenisa stołowego kobiet w Polsce, co można było zauważyć w minionym sezonie?
Czołówka się wyrównała. Inni pozazdrościli takiemu małemu miastu jak Sochaczew wielkich sukcesów i chcieli nas w końcu ograć (śmiech). A tak poważnie, pozostałe kluby w porównaniu do nas mają ogromne pieniądze. Budżet Siarki Tarnobrzeg to ok. dwa miliony złotych. W Nadarzynie na tenis stołowy przeznaczanych jest ok 700 tysięcy. Z kolei Wrocław i Częstochowa to zespoły akademickie. Ściągają na stypendia klasowe zawodniczki z Europy i Chin, które występują w barwach ich klubów. Mimo to wciąż utrzymujemy się w ścisłej czołówce i nie zamierzamy się poddawać.

Kolejny sezon rozpocznie się dopiero na przełomie sierpnia i września. Co do tego czasu?
W dniach od 29 maja do 5 czerwca w Duesseldorfie w Niemczech rozegrane zostaną Mistrzostwa Świata w Tenisie Stołowym. Będziemy kibicować Katarzynie Grzybowskiej-Franc, która wystąpi w turnieju indywidualnym oraz w deblu z Natalią Partyką.

Czy w nowym sezonie będą jakieś zmiany w składzie drużyny?
Myślę, że jeszcze za wcześnie, żeby o tym mówić. Na pewno Katarzyna Grzybowska-Franc zostanie w klubie. Co do innych zawodniczek jeszcze nie wiem, lecz z drugiej strony uważam że zwycięskiego składu się nie zmienia. Dong Rui Fang i Agata Pastor-Gołda też zdobywają cenne punkty dla zespołu. W drużynie zrobiła się fajna atmosfera. Zawodniczki dobrze dogadują się ze sobą. W tym składzie w następnym sezonie również będziemy jednym z faworytów do zdobycia medalu.

Kobiety z jajem

W sobotę 6 maja Sochaczew gościł Reprezentację Polski Seniorek w Rugby 7, która zagrała w towarzyskim turnieju z kadrą narodową Izraela i międzynarodowym zespołem Tabusoro Angels.
rugbistki1
W ramach turnieju, w początkowej fazie, cztery zespoły zagrały systemem każdy z każdym, w pełnym wymiarze czasu olimpijskiej odmiany rugby, czyli 2 x 7 minut. Dwie drużyny reprezentacji Polski zmierzyły się z kadrą narodową Izraela oraz międzynarodową drużyną Tabusoro Angels, w skład której wchodzą zawodniczki m.in. z Norwegii, Danii, Meksyku, Niemiec. Szkoda tylko, że zawody odbywały się praktycznie przy pustych trybunach.

- Turniej rozgrywamy jest w ramach zgrupowania kadry narodowej kobiet w Hotelu Ossa. Przechodzi ona cykl przygotowań do mistrzostw Europy. To doskonała okazja by sprawdzić swoje umiejętności, przygotowanie i ćwiczyć zgranie zespołu. – powiedział trener żeńskiej kadry rugby, Janusz Urbanowicz.

Na stadionie przy ul. Warszawskiej bezkonkurencyjny był pierwszy zespół Polski, który w fazie zasadniczej turnieju wygrał wszystkie mecze. Dobrą formę rugbistki potwierdziły szczególnie w finale, pokonując zespół z Izraela 47:0.
rugbistki2
Wyniki
Tabusoro Angels – Polska II 7:7
Polska I – Izrael 17:12
Tabusoro Angels – Polska I 0:37
Izrael – Tabusoro Angels 17:12
Polska I – Polska II 33:0
Polska II – Izrael 12:17
mecz o III miejsce
Polska II – Tabusoro Angels 29:14
finał
Polska I – Izrael 47:0