Równo wbiegli na metę

Po raz pierwszy w historii Półmaratonu Szlakiem Walk nad Bzurą mieliśmy dwa pierwsze miejsca ex aequo. Na mecie równocześnie zameldowali się panowie Volodymyr Timashov oraz Bogusław Andrzejuk. Pierwsza wśród pań była, zwyciężczyni sprzed roku, Agnieszka Witczak-Flajszer. 34. edycja najstarszej imprezy biegowej w naszym mieście odbyła się w niedzielę 3 września.

połmaraton1
Na starcie w tym roku stanęło 83 biegaczy. Choć pogoda nie rozpieszczała, to zawodnicy nie narzekali na niewielkie opady deszczu. Trasa wiodła ulicami Warszawską, Gawłowską, następnie przez Gawłów, Żuków i Mistrzewice. Tam był nawrót i tą samą drogą uczestnicy wracali na stadion przy ulicy Warszawskiej. W przyszłym roku, na jubileuszową 35. edycję imprezy, organizatorzy deklarują powrót do pierwotnej trasy półmaratonu, która będzie się rozpoczynać przy Szkole Podstawowej w Kamionie. Trasa ta musi jeszcze przejść wcześniej odpowiedni atest, co będzie możliwe po wykonaniu obecnie trwających inwestycji drogowych. 34. półmaraton również był szczególny. W tym roku przypada bowiem 10 rocznica śmierci pomysłodawcy imprezy, Jana Cembrzyńskiego.
Uroczyste otwarcie zawodów odbyło się przy dźwiękach „Mazurka Dąbrowskiego”. Na maszt wciągnięto flagę państwową, która towarzyszyła również najmłodszym zawodnikom w mini biegu oraz starszym, podczas rundy honorowej.
Po raz pierwszy w historii imprezy odbył się bieg dla dzieci, na symbolicznym dystansie 210,97 metrów. Wystartowało w nim 35 małych sportowców, w wieku od półtora roku do 7 lat. Jedni sami, drudzy z pomocą rodziców pokonali pół okrążenia stadionu przy ul. Warszawskiej. Choć bieg miał charakter symboliczny, to pierwszy na mecie, Przemek Lis otrzymał wyjątkową nagrodę – nowy rower górski. W przyszłym roku organizatorzy deklarują rozszerzenie programu imprezy o dodatkowe starty w kategoriach wiekowych dla dzieci.
połmaraton2
W inauguracji zawodów uczestniczyli poseł ziemi sochaczewskiej, minister – Maciej Małecki; zastępca burmistrza Marek Fergiński; członek zarządu powiatu oraz zastępca dyrektora MOSiR – Anna Ulicka, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Sochaczewie – Mieczysław Głuchowski. Odpowiedzialną za przygotowanie organizacyjne zawodów była Renata Kubik. Imprezę poprowadził Tomasz Marciniak.
Sochaczewski półmaraton wspierali też m.in. komenda powiatowa policji, sochaczewscy strażacy oraz ochotnicy z OSP Wyczółki, a także harcerze z Hufca ZHP w Sochaczewie. Na trasie biegu zawodnikom towarzyszyła karetka pogotowia ze szpitala powiatowego oraz autokar, udostępniony przez firmę Fast Service. Pomagali wolontariusze z Klubu Wolontariuszy przy sochaczewskim MOPS. Podczas biegu zawodnikom przygrywała orkiestra Senior Band, Fabiana Filipiaka. Wraz z peletonem biegaczy jechała grupa rowerzystów, z komandorem sochaczewskich rajdów na czele – Jackiem Spilaszkiem.
Za zakończenie najlepsi zawodnicy otrzymali puchary, dyplomy i wieńce laurowe oraz nagrody finansowe. Tradycyjnie wszyscy dostali pamiątkowe medale i koszulki startowe, a na mecie czekał na nich ciepły posiłek regeneracyjny. Organizatorzy przyznali też kilka dodatkowych nagród. Jedna z nich, a był nią rower, powędrowała do najlepszej zawodniczki z powiatu sochaczewskiego – Izabeli Czarnoty. Ponadto specjalne statuetki odebrali: najstarszy zawodnik półmaratonu, którym był Jacek Rembowski (1946 r.); najstarsza zawodniczka Barbara Rosińska (1962 r.); najmłodszy zawodnik Dawid Bartołowicz (1992 r.); najmłodsza zawodniczka Justyna Śliwiak (1989 r.). Kolejne dwie pamiątkowe statuetki przyznano dla uczczenia pamięci pomysłodawcy imprezy, Jana Cebrzyńskiego. Jedna za zajęcie 72. miejsca w klasyfikacji generalnej powędrowała do Danuty Brandenbura. Drugą otrzymał pierwszy zawodnik na dziesiątym kilometrze trasy – Volodymyr Timashov.
połmaraton3
Wyniki XXXIV Półmaratonu Szlakiem Walk nad Bzurą

Klasyfikacja generalna mężczyzn
1. Volodymyr Timashov i Bogusław Andrzejuk (1.12.42), 3. Mikołaj Bojko (1.16.16). 4. Grzegorz Kozłowski (1.18.37), 5. Dawid Bartołowicz (1.23.39), 6. Paweł Osiński (1.24.02)
Klasyfikacja generalna kobiet:
1. Agnieszka Witczak-Flajszer (1.26.27), 2. Justyna Śliwiak (1.32.26), 3. Barbara Rosińska (1.37.57), 4. Emilia Olędzka (1.42.53). 5. Jolanta Żebrowska (1.46.33), 6. Joanna Pstrokońska-Soszyńska (1.49.49)
Kobiety do 29 lat
1. Justyna Śliwiak
Kobiety do 39 lat
1. Agnieszka Witczak-Flajszer, 2. Joanna Pstrokońska-Soszyńska, 3. Emilia Zaczkowska
Kobiety 40 lat+
1. Barbara Rosińska, 2. Emilia Olędzka, 3. Jolanta Żebrowska
Mężczyźni do 29 lat
1. Dawid Bartołowicz, 2. Adrian Kowalski, 3. Patryk Siekiera
Mężczyźni do 39 lat
1. Volodymyr Timashov, 2. Mikołaj Bojko, 3. Grzegorz Kozłowski
Mężczyźni do 49 lat
1. Bogusław Andrzejuk, 2. Paweł Zach, 3. Robert Stykowski
Mężczyźni do 59 lat
1. Marek Pociech, 2. Sławomir Rutkowski, 3. Ryszard Kuczkowski
Mężczyźni do 69 lat
1. Jerzy Kuczkowski, 2. Edmund Stańczak, 3. Jan Opałka
Mężczyźni 70 lat+
1. Józef Zalewski, 2. Jacek Rembowski

Musimy wrócić do Ekstraligi

Rugby Club Orkan Sochaczew ma nowe władze. 7 sierpnia odbyło się nadzwyczajne walne zebranie członków klubu i zaproszonych gości. Wybrano nowy zarząd, którego prezesem został Robert Dłutek. O planach rozwoju sochaczewskiego rugby rozmawia z nim Maciej Frankowski.

Dłutek2
Gratuluję wyboru na prezesa zarządu Rugby Club Orkan Sochaczew. Z rugby związany jest Pan od wielu lat, również jako były zawodnik występujący w barwach Orkana.
Swoją przygodę z rugby i sochaczewskim Orkanem zacząłem w 1981 roku. Moim pierwszym trenerem był Bogdan Pietrak. Pamiętam, że zadebiutowałem w meczu z Budowlanymi Łódź. Zagrałem wówczas na skrzydle, na pozycji 11. Jako junior z drużyną Orkana zdobyłem m.in. wicemistrzostwo Polski na turnieju w Kwidzynie i wiele innych medali w kategoriach młodzieżowych. Dostałem także powołanie do reprezentacji Polski juniorów i młodzieżówki. Jako senior, w Ekstralidze rozegrałem 64 mecze. W najlepszym sezonie zająłem z Orkanem czwarte miejsce.

Kto jeszcze oprócz Pana zasiada teraz w zarządzie klubu.
Wiceprezesami są Grzegorz Borowiak i Jan Szwarc. Cała nasza trójka zawodowo zajmuje się własną działalnością gospodarczą. Wszyscy poruszamy się w biznesie i tam też będziemy starać się szukać nowych sponsorów dla klubu. Przed nami wiele pracy. Mamy już kilka pomysłów ale, jak mówiłem to już na zarządzie, najpierw coś załatwmy, a później dopiero będziemy się tym chwalić. Dziękujemy oczywiście naszemu głównemu sponsorowi, którym jest miasto Sochaczew. Na początku priorytetem dla nas jest odtworzenie dobrej atmosfery wokół klubu. Chcemy, żeby w mieście było głośno o rugby i mówiło się o nim tylko dobrze.

Jaki jest zatem pomysł nowego zarządu na prowadzenie klubu?
Ciężko cokolwiek obiecywać po tygodniu. Obecnie trenerzy, Maciej Misiak od seniorów i Jakub Seklecki od juniorów, są na wyjazdach, na zgrupowaniach reprezentacji. Jak wrócą, to na pewno wspólnie usiądziemy do rozmów i opracujemy jakąś konkretną strategię rozwoju. Podstawową rzeczą dla nas jest stworzenie struktur mocnego klubu, co za tym idzie pozyskanie jak najwięcej sponsorów. Nawiązać kontakty z rodzicami zawodników najmłodszych i od najwcześniejszych lat zarazić rodziców Rugby i zaangażować ich w działalność w klubie. Szkolenie młodzieży mamy super i w tej kwestii nie należy nic zmieniać. Chcemy stworzyć klub, który będzie odnosił sukcesy w seniorach, na miarę sukcesów osiąganych obecnie w juniorach. Pierwsza drużyna musi wrócić do gry w Ekstralidze.

Orkan przystąpi w przyszłym sezonie do gry w najwyższej klasie rozgrywkowej?
Będziemy do tego dążyć. 100 procent nie dam, ale uważam, że na 90 procent zagramy z najlepszymi drużynami w naszym kraju.

Zawodnicy wybiegną na boisko dopiero w połowie września. Rywalem w I lidze pozostała tylko Skra Warszawa. Rugbiści nie pograją zbyt wiele tej jesieni.
Pierwsze spotkanie zagramy u siebie, na stadionie przy ul. Warszawskiej, 16 września. Po wycofaniu się z rozgrywek drużyn Czarnych Pruszcz Gdańskich i Posnani Poznań, pozostanie nam jesienią rozegranie tylko czterech pojedynków ze Skrą. Mam nadzieję, że bez problemu uda się nam wywalczyć awans do Ekstraligi.

A może, w wolnych terminach, uda się zorganizować jakieś sparingi drużyny „piętnastek”, na przykład z zespołami występującymi w Ekstralidze?
Tak myślimy już o tym. Będziemy zabiegać o zorganizowanie jakichś towarzyskich meczy.

W ubiegłym sezonie Orkan odpuścił też grand prix w rugby 7. Czy nasza drużyna wystartuje teraz w cyklu turniejów mistrzostw Polski w „siódemkach”?
Szczerze mówiąc, nie wiem dlaczego tak się stało. Sochaczewska drużyna zagrała w ubiegłym sezonie tylko w początkowych dwóch turniejach, na trzeci nie pojechali i automatycznie zostali „relegowani”. Jak trafnie zauważył to Krzysztof „Mudin” Lewandowski, seniorzy Orkana od niepamiętnych czasów nie wywalczyli medalu w „siódemkach”. To ogromna strata dla osiągnięć klubu i mam nadzieję, że taka sytuacja już się nie powtórzy. W tym roku ruszamy z olimpijską odmianą rugby pełną parą. Już 3 września drużyna Orkana wyjedzie na pierwszy w tym sezonie turniej do Poznania.

Jak wygląda sytuacja kadrowa pierwszej drużyny
Tak jak wspominałem, nie rozmawiałem jeszcze z trenerami. Skład będzie się klarował w najbliższych dniach. Po wstępnych rozmowach z zawodnikami widzę, że mają chęć do gry i jest w nich wola walki. Kadra będzie się składała z około 25 zawodników. Znajdzie się w niej oczywiście duża grupa doświadczonych zawodników, ale dojdzie też kilku juniorów, tegorocznych złotych medalistów mistrzostw Polski, których będziemy chcieli powoli „ogrywać” z doświadczonymi już zawodnikami. Na przestrzeni ostatnich lat trochę się zmieniło. Poziom rugby znacznie wzrósł w naszym kraju. Ja i moi rówieśnicy wychodziliśmy z seniorami mając po 17 lat. Teraz młodzież trzeba wprowadzać stopniowo. Nie można wpuszczać ich od razu w otwartą walkę, żeby ich szybko nie zniechęcić, na przykład kontuzjami.

Nowi zawodnicy wzmocnią zespół? Może ktoś ze sprawdzonych graczy wróci do składu Orkana?
Dwójce zawodników kończą się wypożyczenia i na pewno będziemy z nimi o tym rozmawiać. Mam na myśli dwóch braci – Dawida Plichtę, kapitana reprezentacji Polski i Mateusza Plichtę. To dwie „dziewiątki”, choć uważam, że Mateusz sprawdziłby się też na „piętnastce”. Byliby oni ogromnym wzmocnieniem dla pierwszego zespołu, ale czas pokaże.

Co należy zrobić, aby młodzież, głównie juniorzy, nie odchodzili do innych klubów, nie rezygnowali z rugby, żeby zostali w Orkanie?
Trzeba wysłuchać ich potrzeb. Dla jednego młodego zawodnika priorytetem będzie praca, dla drugiego szkoła, dlatego myślimy o podjęciu współpracy z sochaczewską Wyższą Szkoła Zarządzania i Marketingu. Kolejny będzie wymagał innej formy pomocy. Jako zarząd klubu w miarach naszych możliwości będziemy starali się im to zapewnić.

Inne kluby nie starają się „podbierać” młodych zawodników Orkana?
Oczywiście, że to robią. Nasz klub nieustanie dostaje pisma z zapytaniami. Polski Związek Rugby ustalił rozsądne warunki transferowe, tak żeby za jakieś śmieszne kwoty, jak tysiąc złotych za wypożyczenie, inne kluby nie mogły od tak wziąć sobie naszych zawodników. Po pierwsze, zainteresowany klub musiałby zapłacić ekwiwalent na wyszkolenie zawodnika. Warunki te jednoznacznie określił Polski Związek Rugby. Są one dla nas bardzo korzystne, bo Sochaczew szkoli najlepszą rugową młodzież w Polsce.

Jako przedstawiciel zarządu aktywnie działa też pan w stowarzyszeniu weteranów rugby Orkana.
Organizowaliśmy cykliczne mecze towarzyskie – Trening Noworoczny, mecze z okazji Walentynek, Dnia Kobiet. Na pewno postaramy się powtórzyć te wydarzenia też w przyszłym roku. Chcemy też dodatkowo zorganizować zawody z okazji Dnia Dziecka. Takie spotkania na boisku to dobra okazja do integracji wielu pokoleń sochaczewskich rugbistów. Nasza młodzież gra razem ze starszymi panami, często zdarza się, że ojcowie rywalizują z synami.

Za kilka dni drużyna weteranów Orkana wystąpi na turnieju w Siedlcach
Tak, odbędzie się tam, w dniach 14-18 września IV edycja europejskiego festiwalu weteranów rugby. Jedziemy grupą około 20 zawodników. Zagramy cztery mecze. Specjalnie na to wydarzenie mamy nowe koszulki. W turnieju zagra 12 drużyn z całej Europy, między innymi z Litwy, Hiszpanii, Francji. Polskę reprezentować będą tylko gospodarze zawodów oraz nasza drużyna z Sochaczewa. Chcemy nawiązać dobre kontakty z grupami z innych krajów, żeby później zaprosić ich do naszego miasta.

Mamy najlepszą rugową młodzież w Polsce, aktywnie działająca ekipę weteranów. A czy w planach nowego zarządu jest reaktywacja kobiecej drużyny „Tygrysic”?
Mam nadzieję, że uda się reaktywować „Tygrysice”, żeńską drużynę rugby, która była jedną z pierwszych w naszym kraju. Chcemy zaprosić na spotkanie wszystkie panie, które grały wcześniej w drużynie, a także te, które po rozpadzie „Tygrysic” występują obecnie w innych zespołach. Młode zawodniczki przychodzą też na treningi do Macieja Misiaka i w przyszłości mogą stanowić trzon odtworzonej drużyny. Istotną kwestią będzie wybór trenera, który umiejętnie poprowadzi zespół. Jak do tej pory z największymi sukcesami pełnił tę rolę Marcin Stencel. Ale czy ponownie będzie chciał się podjąć tego zadania? Zobaczymy.

Bardzo dziękuje z rozmowę i życzę Orkanowi wielu zwycięstw, sukcesów i medali.
W imieniu zarządu Rugby Club Orkan Sochaczew zapraszam wszystkich do współpracy. Każdego wysłuchamy, każdy pomysł przeanalizujemy, niech każdy kto kocha rugby przychodzi i działa z nami. Grajmy w RUGBY w Sochaczewie

Złoto dla kadetów i juniorów Orkana

Orkan Sochaczew kolejny raz udowodnił, że jest klubem, który szkoli najlepszą rugbową młodzież w naszym kraju. Sochaczewskie drużyny w olimpijskiej odmianie rugby zdobyli dwa mistrzowskie tytuły. Złote medale w finałach mistrzostw Polski wywalczyli juniorzy i kadeci RCO.

Juniorzy
Finał mistrzostw Polski juniorów w rugby 7 rozegrany został w sobotę 17 czerwca w Lublinie. Orkan, choć nie był stawiany w roli faworyta, obronił tytuł mistrzowski sprzed roku. Mecze fazy eliminacyjnej sochaczewianie zagrali poprawnie i wygrali wszystkie trzy pojedynki. W walce o medale nie mieli już sobie równych i gromili rywali do zera.
- Był to najlepszy turniej „siódemek” w naszym wykonaniu w tym sezonie – mówi trener drużyny juniorów RCO, Jakub Seklecki. – Pierwsze dwa zwycięstwa w grupie z teoretycznie słabszymi zespołami przyszły po walce, graliśmy w nich „brzydko” ale skutecznie. Rozkręcaliśmy się z meczu na mecz. Im przeciwnik był lepszy tym lepiej wyglądała gra z naszej strony. Półfinał i finał to koncertowa gra szczególnie w defensywie. Byliśmy drużyną, która najlepiej zniosła trudy turnieju i zasłużenie zdobyliśmy trzeci raz z rzędu Mistrzostwo Polski Rugby 7 do w tej kategorii wiekowej – komentuje Jakub Seklecki.
Kolejnego dnia, w niedzielę 18 czerwca Orkan zdobył kolejne złoto w „siódemkach”. Zawodnicy Macieja Misiak wygrali finałowy turniej mistrzostw Polski kadetów, rozegrany w Krakowie.
Pierwszy mecz z Lechia Gdańsk zakończył się wysoką wygraną Orkana. Sochaczewianie mieli przewagę od pierwszej do ostatniej minuty. Kolejny pojedynek z Legią Warszawa był pełen nerwów. Pierwsze przyłożenie sochaczewian wprowadziło rozprężenie w naszej ekipie i niestety zakończyło się to dwoma żółtymi kartkami. W grze pięciu na siedmiu rywale zdołali wyrównać. W drugiej połowie Orkan pokazuje jednak swoją silę. Sebastian Misiak, po 50 metrowym rajdzie przykłada między słupy. Sochaczewianie porządkują swoje szyki i ostatecznie pewnie wygrywają. W trzecim spotkaniu ekipa z Siedlec tylko na początku stawiała opór, świetnie grającej ręką, drużynie Orkana. Mecz zakończył się kolejnym pewnym zwycięstwem naszej drużyny.
W finale Orkan spotkał się z faworytem turnieju, gospodarzem zawodów, Juvenią Kraków. Przebieg tego spotkania komentuje trener kadetów RCO, Maciej Misiak.
- Wyszliśmy na mecz bardzo zmotywowani i skoncentrowani. Nasze zagrania były przemyślane i dokładne, a obrona agresywna i uważna. Już w 2. minucie Orkan pokazuje, kto tu musi być mistrzem. Akcja zagrana przez parę Sebastian Kitliński – Michał Szwarc to prawdziwy majstersztyk. Kończy się efektownym przecięciem obrony i ponad 80 metrowym rajdem w słupy Michała Szwarca. Do przerwy prowadzimy 7 do 0 – mówi Maciej Misiak.
- W drugiej odsłonie zaczynamy niefortunnie. Kitliński dostaje żółtą kartką za atak w powietrzu i gramy prze dwie minuty w osłabieniu. W tym czasie rywale niestety zdobywają przyłożenie. Po powrocie Sebastiana wracamy do gry. Kolejna szeroko grana akcja przynosi skutek w postaci efektownego przyłożenia Kacpra Getki, na minutę przed końcem meczu. Ostatnie sekundy gra toczy się w środku pola w oczekiwaniu na gwizdek sędziego. Ten w końcu rozbrzmiewa i kończy mecz. Orkan szósty raz zdobywa tytuł Mistrza Polski kadetów – komentuje trener Maciej Misiak.
Kadeci
Wyniki finałowego turnieju mistrzostw Polski juniorów
eliminacje
Orkan – Posnania 24:7
punkty: Mechecki 9, Adamczyk 5, Woźniak 5, Litwińczuk 5
Orkan – Arka 40:14
punkty: Mechecki 16, Litwińczuk 5, Woźniak 5, Nowakowski 5, Książek 5, Adamczyk 5
Orkan – Budowlani Łódź 33:12
punkty: Tarmanowski 15, Litwińczuk 7, Pętlak 6, Król 5
półfinał
Orkan – Juvenia 19:0
punkty: Mechecki 9, Woźniak 5, Tarmanowski 5
finał:
Orkan – Budowlani Łódź 28:0
punkty: Mechecki 13, Woźniak 10, Tarmanowski 5
Skład juniorów Orkana: Krystian Mechecki (najlepszy zawodnik turnieju), Jan Król, Maksymilian Tarmanowski, Daniel Woźniak, Krystian Olejek, Adam Litwińczuk, Mauro Kevin Lazzarii, Patryk Dąbrowski, Adrian Pętlak, Patryk Książek, Jakub Nowakowski, Marcin Adamczyk.

Wyniki finałowego turnieju mistrzostw Polski kadetów
Eliminacje
Orkan – Lechia 38:0 (24:0)
punkty: Kocimski 18, Szymerski 5, Kitliński 5, Szwarc 5, Mroziński 5.
Orkan – Legia 17:5 (12:5)
punkty: Misiak 5, Getka 5, Szymerski 5, Kocimski 2
Orkan – Pogoń 22:5 (17:0)
punkty: Struss 7, Dobijański 5, Szwarc 5, Kocimski 5.
finał
punkty: Orkan – Juvenia Kraków 14:7 (7:0)
Szwarc M. 5, Getka 5, Kocimski 4.
Skład kadetów Orkana: Sebastian Misiak, Jan Mroziński, Dawid Szymerski, Kacper Getka, Michał Szwarc, Igor Kocimski, Przemysław Dobijański, Sebastian Kitlinski, Łukasz Łukaszyk, Cristian Bregu, Ksawery Struss, Mateusz Sobański, Adam Szwarc, Mateusz Panek, Wojciech Kryś, Kamil Zieliński.

200 dzieciaków na starcie

Tegoroczną VII edycję Biegów Chopina połączono z III lekkoatletycznymi zawodami szkół podstawowych i gimnazjalnych o Puchar Burmistrza Miasta Sochaczew. Sportowa rywalizacja odbyła się w środę 14 czerwca na obiekcie sportowym Zespołu Szkół w Sochaczewie.
Zespół szkół2
Uczestniczy w niej wszystkie szkoły podstawowe i gimnazja z terenu Sochaczewa oraz szkoły z Kampinosu. W zawodach wzięło udział ponad 200 młodych lekkoatletów. Oprócz biegów na różnych dystansach odbyły się konkursy rzutów piłeczką palantową oraz skoków w dal.
Wręczono w sumie 36 kompletów medali. W tym osiem startów, na dystansach 300, 600 i 1000 metrów miało rangę Biegów Chopinowskich. Dekoracji dokonywali m.in. dyrektor Zespołu Szkół w Sochaczewie Zbigniew Pakuła, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 3 Krzysztof Werłaty, prezes stowarzyszenia „Rodzina Szkół Chopinowskich”, Agata Kalińska oraz zastępca burmistrza Marek Fergiński.
Zespół szkoł1
Zwycięzcy zawodów lekkoatletycznych
Szkoła Podstawowa klasy IV
Skok w dal dziewcząt: Dominika Czubak (3,75 m) – SP nr 3
Skok w dal chłopców: Nikolas Krzemiński (4,25 m) – SP nr 2
Bieg na 40 m dziewcząt: Michalina Gasik (7,03 s) – SP nr 3
Bieg na 40 m chłopców: Jakub Rokicki (6,69 s) – SP nr 3
Rzut piłeczką palantowa dziewcząt: Michalina Woźniak (26 m) – SP Kampinos
Rzut piłeczką palantową chłopców: Piotr Michalak (38 m) – SP nr 4
Szkoła Podstawowa klasy V-VI
Skok w dal dziewcząt: Maja Kuczyńska (4 m) – SP nr 4
Skok w dal chłopców: Kacper Zygmunciak (5,43 m) – SP nr 4
Bieg na 60 m dziewcząt: Natalia Więckowska (8,77 s) – SP nr 7
Bieg na 60 m chłopców: Patryk Olejniczak (7,78 s) – SP nr 4
Rzut piłeczką palantowa dziewcząt: Klaudia Sujka (33 m) – SP nr 7
Rzut piłeczką palantową chłopców: Patryk Olejniczak (67 m) – SP nr 4
Sztafeta 4 x 300 m dziewcząt: SP nr 4 w Sochaczewie (3.35,38)
Sztafeta 4 x 300 m chłopców: SP nr 4 Sochaczew (2.58,80)
Gimnazjum klasy I-II
Skok w dal dziewcząt: Dominika Jagiełło (4,30 m) – Gimnazjum nr 2
Skok w dal chłopców: Jan Wierzbicki (6,40 m) – Gimnazjum nr 1
Bieg na 100 m dziewcząt: Natalia Skoneczna (15,15 s) – Gimnazjum nr 3
Bieg na 100 m chłopców: Michał Gąsior (12,29 s) – Gimnazjum nr 3
Rzut piłeczką palantowa dziewcząt: Maria Kucharska (41 m) – Gimnazjum Kampinos
Rzut piłeczką palantową chłopców: Kacper Skorupski (66 m) – Gimnazjum nr 2
Gimnazjum klasy III
Skok w dal dziewcząt: Patrycja Szymańska (4,50 m) – Gimnazjum nr 3
Skok w dal chłopców: Przemysław Dobijański (5,45 m) – Gimnazjum nr 1
Bieg na 100 m dziewcząt: Magdalena Barciak (15,80 s) – Gimnazjum Kampinos
Bieg na 100 m chłopców: Przemysław Dobijański (12,48 s) – Gimnazjum nr 1
Rzut piłeczką palantowa dziewcząt: Sandra Kłak (44 m) – Gimnazjum nr 2
Rzut piłeczką palantową chłopców: Maciej Pałyska (77 m) – Gimnazjum nr 1
Sztafeta 4 x 300 m dziewcząt: Gimnazjum nr 3 (3.27,28)
Sztafeta 4 x 300 m chłopców: Gimnazjum nr 3 (2.42,27)
Punktacja zespołowa zawodów lekkoatletycznych
Szkoły podstawowe
1. SP nr 4 Sochaczew 108
2. SP nr 3 Sochaczew 95
3. SP nr 2 Sochaczew 78
4. SP nr 7 Sochaczew 61
5. SP w Kampinosie 51
Gimnazja
1. Gimnazjum nr 3 w Sochaczewie 147
2. Gimnazjum w Kampinosie 83
3. Gimnazjum nr 2 w Sochaczewie 80
4. Gimnazjum nr 1 w Sochaczewie 64
Zwycięzcy Biegów Chopinowskich
Gimnazjum klasy I-II
Bieg na 600 m dziewcząt: Weronika Wilczek (1.54,96) – Gimnazjum nr 3
Bieg na 1000 m chłopców: Jakub Kasza (3.09,30) – Gimnazjum nr 3
Gimnazjum klasy III
Bieg na 600 m dziewcząt: Julia Dragańska (1.55,03) – Gimnazjum nr 3
Bieg na 1000 m chłopców: Patryk Karczewski (3.02,67) – Gimnazjum nr 3
Szkoła Podstawowa klasy IV
Bieg na 300 m dziewcząt: Dominika Czubak (51,76) – SP nr 3
Bieg na 300 m chłopców: Adam Górski (50,98) – SP nr 3
Szkoła Podstawowa klasy V-VI
Bieg na 300 m dziewcząt: Natalia Więckowska (47,39) – SP nr 7
Bieg na 300 m chłopców: Kacper Zygmunciak (42,41) – SP nr 4